Jesteś tutaj

Poczuć rzeczywistość misji

recenzja książki "Historie wyryte kamieniami. Misje na Madagaskarze"

Nowa książka ks. Tomasza Łukaszuka odsłania świat Madagaskaru, gdzie pracują salezjanie. Lektura dla młodych pasjonatów dalekich krajów, innych kultur oraz misji.

Nie od dziś wiadomo, że duchowi synowie ks. Bosko pracują jako wychowawcy z młodzieżą i dziećmi, prowadzą dzieła edukacyjno-opiekuńcze, znani są z zaangażowania duszpasterskiego i w mediach, ale także posługi ewangelizacyjnej oraz pracy misyjnej w wielu regionach świata. Nie wszyscy mogą wyjechać na misje i poznawać wcale niełatwą rzeczywistość pracy misyjnej – mają bowiem np. inne przewidziane przez Opatrzność zadania. Takim osobom – do których ja także należę – pozostaje sięgać po świadectwa tych, którzy sami doświadczyli posługi w krajach misyjnych.

Sięgam zatem po nowy owoc wysiłków wydawniczych Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego z Warszawy, który w tym roku ofiarowuje swoim odbiorcom i zainteresowanym problematyką misyjną książkę pt. Historie wyryte kamieniami. Misje na Madagaskarze. Jej autorem jest młody salezjanin-kapłan Tomasz Łukaszuk rodem z Nidzicy, który prawie dziesięć lat spędził na czerwonej wyspie – Madagaskarze, pracując w różnych placówkach salezjańskich i pełniąc różnorodne posługi duszpastersko-wychowawczo-administracyjne.

Ta niezbyt opasła książeczka – pozycja liczy 75 stron formatu tradycyjnego zeszytu szkolnego – składa się z dwóch części: pierwszej pt. Zapiski młodego misjonarza (s. 7-56) oraz drugiej, której podtytuł wyjaśnia jej formę – U nas … na Madagaskarze. Wywiad (s. 57-71). Całość otwiera zaś słowo od autora (s. 5-6), natomiast zamyka spis treści (s. 73).

Pierwsza część to – tak to ujmę – subiektywny obraz czerwonego lądu – Madagaskaru, przedstawiony w krótkich blokach tematycznych. Ich tytuły sugerują czytelnikowi zagadnienie, którym będzie poświęcony każdego z nich, np. Kameleony (s. 11), Język (s. 14-15), Cyklony (s. 28-35), Jedzenie (s. 43), Baobaby (s. 50-51). Oprócz kwestii przyrodniczych, historycznych i kulturowych w książce jest też kilka odniesień do spraw duchowych, przeżywania świąt religijnych i różnych malgaskich zasad, np. Boże Narodzenie (s. 16-17), Pan zapachów (s. 26), Wielkanoc (s. 27), Pogrzeb (s. 39), Fady (s. 44).

Uzupełnieniem pierwszej części jest wywiad. Ks. Tomasz dzieli się w nim swoimi refleksjami na temat Malgaszy, tamtejszego świata ludzi młodych, własnego powołania misyjnego oraz spostrzeżeniami o zmianach w Polsce, które dostrzegł po powrocie z pracy misyjnej.

Po lekturze książki, z którą dorosły czytelnik poradzi sobie dość szybko, muszę przyznać, że świat misyjny na Madagaskarze, choć tak odległy, przepełniają podobne pragnienia, tęsknoty oraz potrzeby ludzi, którzy zamieszkują tereny, gdzie pracują salezjańscy misjonarze. To bezpieczeństwo, edukacja, wiara, marzenia o przyszłości. Ale to także świat pełny podobnych problemów, z którymi można się zetknąć w miejscu własnego zamieszkania, jakby tuż za rogiem mojego „m”: bieda, choroby, nieporadność życiowa, pojedynki polityczne różnych ugrupowań, różnego rodzaju biznesy – narkotyków, aż po turystykę seksualną. Lista skądś jakby znajoma, mimo że chodzi o daleki od Polski kraj wyspiarski.

Lektura książki ks. Łukaszuka – pełna kolorowych fotografii – jest stworzona dla młodego pokolenia: dla gimnazjalistów i młodzieży szkół średnich. Może pozwoli ona im odkryć wartość tego, co mają i kim są, poznać – oczywiście częściowo – Madagaskar, a może nawet odkryć i zrealizować swoje marzenie misyjne jako świeccy wolontariusze lub – kto wie – salezjanin albo jako siostra salezjanka. Dałby Bóg. Życzę miłej lektury.

* * *

Ks. Tomasz Łukaszuk SDB, Historie wyryte kamieniami. Misje na Madagaskarze, Salezjański Ośrodek Misyjny, Warszawa 2016, ss. 75.